| |
»
»
»
|
 |

| |
»
»
»
»
|
 |

| |
»
»
»
»
»
»
»
»
»
»
»
»
»
|
 |

| |
»
|
 |

| |
»
»
»
»
|
 |

| |
»
»
|
 |

| |
»
»
»
»
»
»
»
|
 |

| |
»
»
»
»
|
 |

| |
»
»
»
»
»
|
 |

| |
»
»
»
»
|
 |


|
 |
| Sprawozdanie z Częstochowskich Dni Fantastyki "Bunkier" 17 - 19.10.2003 |
Z bunkru, który właśnie się skończył pisze do was zmęczony MMM. Konwent był po prostu świetny.
Zaczął się on piątkowego wieczoru, a skończył dzisiaj to znaczy w niedziele.
W bunkrze rozegrano kilka turniejów gier karcianych w tym: L5R, LotR, B5, StarWars, MtG. Odbyło się spotkanie z Kresem oraz z Pilipiukiem.
Program wypełniony był po brzegi od samego początku w wielu momentach miałem dylemat gdzie się udać czy na prelekcje a może na film do sali filmowej czy też może wziąć udział w jakimś konkursie z bardzo ciekawymi nagrodami, a może iść na jakiegoś LARPa czy chociażby zasilić szeregi sesji jakiegoś rpga.
No, ale przejdźmy do szczegółów. Od samego początku Bunkier atakował nas mnogością propozycji. Już w piątek na samym początku odbyła się bardzo ciekawa prezentacja, będącej jeszcze w trakcie testowania drugiej edycji Dzikich Pól, wsparta przez Pilipiuka będącego fanem tegoż systemu. Następnie zaczęła się pierwsza noc konwentu, czyli do wyboru albo spotkanie nad piwem z Pilipiukiem i Kresem albo uczestnictwo w kilku turniejach karcianych, lub w LARPie Neuroshimy. Drugi dzień to spotkania z autorami, pokazy bractwa rycerskiego, kilka konkursów, do tego spotkanie z wydawnictwem Portal i FullThrust, do tego bardzo odkrywcze odkrycie gry w celtyckie szachy. I znów nadszedł wieczór tak jak poprzedniego spotkania w karczmie z autorami, oczywiście turniej karciane, LARP Gasnących Słońc poprzedzony prelekcją na ich temat i do tego nocny turniej Warzone. I tak oto dochodzimy do ostatniego dnia konwentu rano kilka turniejów gier karcianych, później pokaz filmu Banzai III, potem Wolf-Fang, kilka konkursów, turniej Warhamera i na koniec bardzo ciekawa prelekcja zakończona ożywioną dyskusją na temat kobiet w RPG. I tak oto po 50 godzinach opuściłem teren konwentu niewyspany, zmęczony, ale bardzo szczęśliwy po trzech dniach zabawy.
|
|
 |
|
 |

| |
»
»
»
»
»
»
|
 |

| |
»
»
»
|
 |

| |
»
»
»
»
|
 |

| |
»
»
»
|
 |

| |
»
»
|
 |

| |
»
|
 |

| |
»
»
»
»
|
 |

| |
»
»
»
»
|
 |

| |
»
»
»
»
|
 |

| |
»
»
»
»
|
 |

| |
|
-
|
 |

| |
»
»
|
 |

| |
»
»
»
»
»
»
|
 |
|