Niniejszy tekst ,a właściwie historia poświęcona jest mrocznej postaci Elisabeth Bathory (1560-1615) a zaczerpnięta została (za zgodą autora) ze strony Forest of Thorns
   Hrabina Eżbieta Bathory urodziła się w 1560 roku. Była krewniaczką naszego króla Stefana Batorego. Jako szesnastolatka poślubiła 26 letniego Franciszka Nadsady. Jako, że był to jak na ówczesne czasy mezalians gdyż ród panny młodej posiadał większe przywileje, Elżbieta zachowała swoje nazwisko. Po ślubie zamieszkali w zamku w Czachticach (Słowacja). Mieli ze sobą czworo dzieci. W 1600 roku zmarł Franciszek, zapewne wskutek wojskowego trybu życia który na owe czasy był forsowny.
   Po jego śmierci Elżbieta odesłała z zamku dzieci i oddała się bez reszty praktykowaniu czarnej magii oraz zabawom z coraz to nowymi kochankami. Według opowieści hrabina odkryła odmładzające działanie krwi kiedy niezadowolona uderzyła służkę za źle ułożoną fryzurę i krew pociekła jej na dłoń. Gdy Elżbieta ją otarła stwierdziła, że jej skóra odzyskała świeżość młodości.
   Przy pomocy zaufanej służby, w postaci starego zarządcy i niani-czarownicy, wytoczyła krew dziewczyny do balii i zażyła kąpieli. Proceder porywania dziwcząt dla ich krwi trwał bez mała dziesięć lat. Elżbieta kazała sprowadzić do swoich celów żelazną dziewicę (jeśli nie wiesz co to jest, to co ty w ogóle robisz na tej stronie?). W końcu doszła do wniosku, że młodość zapewni jej tylko krew dziewic. Wśród pospólstwa jednak zaczynało już brakować odpowiednich dziewczyn więc Elżbieta i jej poplecznicy zabrali się za zubożała szlachtę.
   Porwania te skończyły się dla Elżbiety Bathory tragicznie. Jednej z porwanych szlachcianek udało się uciec i zawiadomić rodzinę, ta zaś zawiadomiła króla Węgier. Nieuniknione śledztwo ujawniło proceder Elżbiety. Jako dowody posłużyły zmasakrowane ciała 50 dziewczyn odkopane w lochach zamku. W obliczu tak przytłaczających dowodów winy zamknięto ją w areszcie domowym.
   Proces w 1611 roku doprowadził do skazania sług hrabiny. Karą była śmierć. Po wykonaniu wyroku ich ciała spalono. Dowiedziono, że na zamku zginęło ok. 600 dziewcząt. Do oficjalnego skazania Elżbiety nie doszło gdyż nie dopuścili do tego jej liczni i potężni krewni. Jednak kara została jej wymierzona. Zamknięto ją w baszcie zamku na Hradczanach i zamurowano okna i drzwi zostawiając otwór przez który podawano jej pokarm. W cztery lata później zmarła.


